FANDOM


mam na imię Julia Black i mam 12 lat

22.11.2007.r

Był to spokojny dzień...właśnie szłam przez las z moim psem gdy nagle natrafiłam na jakąś jaskinie.

Było to dziwne ponieważ znam ten las jak własną kieszeń

i nigdy tu nie było takiej jaskini ani okolicy więc postanowiłam sprawdzić o co w tym chodzi.

Weszłam do środka gdy nagle zobaczyłam dziwną skrzynkę...

gdy ją otworzyłam zobaczyłam naszyjnik z nocom kairu (czarny kamień o drobinkach przypominających gwiazdy)

Postanowiłam go wziąć i obejrzeć w domu ale mój pies gdy go wzięłam zaczął na mnie warczeć.

Ale to zignorowałam (to był błąd niestety)

Kiedy doszłam do domu zostałam nie miło powitana...


-Dla czego nie wróciłaś na 19.00 obiecałaś a jest 21.36!!!

-No przepraszam mamo...a w ogóle mam 12 lat umiem sobie sama radzić!!!

-Nie!!!Powinnaś słuchać rodziców!!!

-A wcale nie!!!Dam sobie sama radze w życiu do widzenia!!!

-Córcia ale... 

(zamknęłam drzwi)

I tak jest prawie na co dzień a sami przyznajcie mam 12 lat i za niedługo 13 jak wspominałam sama sobie umiem radzić!!! prawda?

24.12.2007.r

Święta ach święta...to czas emmm...zabaw...radości...ALE NIE TYM RAZEM!!!

Skończyły się tym że...zmieniłam się w coś co wyglądało jak...

PANTERA!!! ale nie do końca...po przemianie się obejrzałam ale co najgorsze...

NIE PANOWAŁAM NAD SOBĄ!!!

i prawie zabiłam moją koleżankę...

-Poczekaj muszę coś ci...ahr co to yrrrr...j-ja jestem...ZŁA!!!

(zaczęłam się zmieniać)

-N-nie!!! co ty!!! ty jesteś...j-jakomś bestiom!!!

(moja znajoma bierze nóż)

-NIE JESTEM TAKA JAK ZAWSZE HA HA HA HA...

(łapie ją)

-Nie jesteś!!! ty wyglądasz jak bestia!!! nie jesteś sobą!!!

(odbieram jej nóż i próbuje wbić)

-A WCALE NIE!!! JA JESTEM...oh c-co się stało...

(prawie ją zabiłam gdy się nagle odmieniam)

-Julia!!! nic ci nie jest!!!

-Nie ale mnie głowa boli...

(obejmuje mnie po przyjacielsku)

-Oh...trzeba ci jakoś pomóc...nie możesz zostać jakimś panterołakiem czy coś!!!

-W-wiem...


04.01.2008.r

Po kilku tygodniach po świętach i tym wybryku nadszedł 2008...

Nowy cudny rok!!! prawda???

Ale nie do końca dla mnie...oj niestety nie dla mnie cudny...

Była śnieżny piątek.Miły rano ale potem nie do końca...

W szkole na lekcji prawie dźgnęłam nożyczkami chłopaka siedzącego przedemną

Ponieważ na przerwie zalał mi plecak wodom i podarł kartkę z zadaniem domowym na lekcje polskiego...

To się mu odpłaciłam prawie...ale mnie powstrzymała znajoma siedząca ze mną...a szkoda...

Ale w końcu i ona zginie hi hi hi...

23.03.2008.r


Tym razem stało się coś gorszego niż to co się dotąd działo...

W wiadomościach mówili o tajemniczych morderstwach które dokonała postać przypominająca zwierzę...

miałam stu procentową pewność że to byłam niestety ja...i tak było...

znalazłam rano w szafie zakrwawiony nóż do papieru...

i musiałam go umyć dla bezpieczeństwa...

Dla czego to mnie spotkało i czym jest ów naszyjnik!!!

15.05.2008.r

Wiem czym jest kryształ!!!

To jest...amulet stworzony do walki z najeźdźcami

którzy kiedyś zabili Indian w Ameryce...

Więc ja posiadam indiański amulet...możliwe.nie wiem taaak sądzę...

Ale w to wątpię ponieważ...co on do cholery by robił w Polsce...

21.08.2008.r

Wreszcie jednak siadła mi psychika...drobne wybryki przerodziły się w złe czyny...

A ja dobra współczująca i rodzinna osoba...stałam się...zła...okrutna i...zimna...

To właśnie los tego kto bierze przedmiot...nie dobry i...wręcz przesączony złą energią...

A pogodzić się z losem zabójcy jest ciężko...

jednak ja muszę ehhh...

13.10.2008.r

Minęło już za dużo czasu muszę...muszę...iść i załatwić porachunek z kilkoma osobami...

czyli z : Bartkiem,Kamilem,Szymonem i Józkiem...

Los Bartka :


Szłam ścieżką do jego domu...nawet wiecie po co...

Doszłam do bramy gdy zobaczyłam jak wychodzi z domu.

To się zaczaiłam i kiedy wychodził wyskoczyłam na niego i poderżnęłam mu gardło!!!

Jaka była zabawa mhi hi hi...


Los Kamila :


Gdy ów Kamil wracał z zajęć dodatkowych.

Ja zaczaiłam się za drzewami i kiedy podchodził weszłam za niego i powiedziałam...

WELCOME TO MY NIGHTMARE!!! (powitaj mój koszmar)

wreszcie wiedziałam jakie będzie moje życiowe motto jak to ujmę...


Los Szymona :


Kiedy Szymon szedł do domu...ja postanowiłam tym razem tak...

żeby mnie zobaczył ale i tak to będzie jego ostatni widok w życiu...

Podeszłam do niego od przodu ale on wyjął z kieszeni scyzoryk!!!

Więc rozpoczęła się walka!!! W końcu jednak wytrąciłam mu go z ręki WELCOME TO MY NIGHTMARE!!! i wbiłam mu nóż prosto w serce...


Jednak byłam poraniona...moja sukienka była już tak jakby długom spódnicą poszarpaną i w krwi podobnie jak moje włosy one też były na końcówkach we krwi a moja skóra miała odcień fioletowy zaś oczy czarne z czerwonymi źrenicami podobnymi do kocich!!! Włosy z ciemnych blond zmieniły się w czarne a moje paznokcie przypominały kocie (były całe czarne,ostre i długie) A to co mnie zadziwiło najbardziej to fakt że miałam ogon!!!


Los Józka :


Ostatnia ofiara z zaplanowanych dopiero co potem robić hmmm...może upatrzę sobie kogoś więcej...


Józek jak zwykle po szkole szedł do pizzeri z znajomymi ale tym razem nie bo ich zabiłam przecież!!!

Kiedy już zamówił pizze wyszedł na zewnątrz i usiadł przy stoliku mimo zimna na zewnątrz.

Postanowiłam go potraktować gorzej niż każdego innego to przecież jego prawie dźgnęłam na lekcji...kiedyś...

Podeszłam do niego od tyłu i zraniłam go pazurami przejeżdżając po plecach wzdłuż a on się odwrócił...

jednak ja przeszłam przed niego i...

WELCOME TO MY NIGHTMARE!!! i wbiłam mu szpony w miejsce serca zostawiając go przy życiu by cały czas czuł ból i żeby się powoli wykrwawiał bo nikt nie zauważył że on jest ranny!!!


Misja udana a teraz czas wybrać się na inną wyprawę...

Zaplanowaną dla kolejnej szczęśliwej czwórki...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki