FANDOM


Zwykły słoneczny dzień. Ładna złotowłosa dziewczynka akurat w ten dzień grała na komputerze z garścią cukierków przy sobie i kotletem w ręku. Na oko miała z 15 lat , jej włosy scięte do ramion przysłaniały jej zielono-szare oko. Ciutke przychuda i blada jak ściana w CS'a sobie pykała do puki nie wrócili jej rodzice , pod wieczór. Mieszkali w jednym , skromnym pokoiku tuż przy piwnicy jej dziadków. Dziewczyna oderwała się od gry jak poparzona i podeszła do swojej matki. Skromnie ubranej , w średnim wieku o niskiej postórze. Jej ponurą twarz zdobiły pojedyńcze rdzawe włosy które wyplątały się z jej koka. -Cześć! Jak tam?-odezwała się radośnie Patrycja-córka. -Nie gadaj tylko mi pomóż!-wrzasneła na nią jej matka i dała dwie torby z ciężkimi zakupami. -D-dobrze mamo...-powiedziała ciszej i bez problemu zabrała od matki torby zanosząc do kuchni. Minęła się z swoim ojcem który szedł do kotłowni zapalić papierosa. Bez słowa i z nutką smutku zaczęła rozkładać zakupy w kuchni.
--------------------------------------------------------------------------------------
Nagle usłyszała huk dochodzący z pokoju. Natychmiast pobiegła w jego strone i zdruzgotana patrzyła jak jej matka niszczy jej kochany laptop w którym zatapiała wszystkie swoje smutki. -Ma-ma-MAMO!-zacisneła swoje ręce w pięści. -CZEMU TO ZROBIŁAŚ?!- do oczu zaczeły napływać jej łzy i zaczeła sobie przypominać te wszystkie rzeczy: jak mama zaczeła ją bić tylko za to że zamiast sprzątać rysowała , jak ojciec się na nią rzucił za to że czegoś nie umiała , jak wszyscy w szokesię z niej śmiali za to że przyszła w podziurawionych przez upadek podczas ucieczki przed kolegą ojca. -NIE WIDAĆ , SUKO? NIE DOŚĆ ŻE GŁUPIA TO JESZCZE ŚLEPA? HA-wyrwał ją z zamyślenia krzyk matki która stała nad jej zniczczoną własnością...
-NIENAWIDZĘ CIĘ! TYLKO BYŚ SIĘ NAD MNĄ ZNĘCAŁA I TYLE! NIC WIĘCEJ! SZKODA ŻE WCZEŚNIEJ TEGO NIE ZAUWAŻYŁAM!- krzyknęła Patrycja zgarniając szybko plecak z legitymacją , skarbonką , portfelem , kilkoma jabłkami , telefonem , pęczkiem kluczy , ładowarką , jakąć buzą oraz z jej kochaną chustą na twarz i okularami zakrywającymi 1/3 twarzy. -A idź w cholerę! Nawet za nic nie dziękujesz swojej kochanej mamie! tylko myślisz o własnej dupie!- już spokojniej ale nadal głośno powiedziała Beata (mama). Pati pobiegła do kuchni zakładając ciężkie obuwie i cienką szaro fioletową kurtkę , do kuchni by zgarnąć cały sernik i kilka gofrów do plecaka po czym wybiegła z domu biorąc deskorolkę....nie wróciła tej nocy do domu...
--------------------------------------------------------------------------
3 lata później.
Otworzyłam swoje oczy rozciągając się. Popatrzyłam bezdusznie w niebieskie niebo. -Dokładnie ta sama pogoda co TEGO dnia...-powiedziałam cicho do siebie. Wstałam wreście z trawy na której spałam. Naciągałam niebieską chustę w czarną kratę i przeczesałam swoje już długie , złote włosy nakładając kaptur od czarnej bluzy. Nałożyłam na uszy niebieskie słuchawki które ukradłam jakiemuś nastolatkowi , i puściłam muzykę. Metalice. Założyłam na plecy plecak i poszłam w las. Po kilku minutach spędzonych w lesie znów GO widzę. Zdjęłam słuchawki z grzeczności i -Miło mi znów cię widzieć!- krzyknełam z krzywym uśmiechem do wysokiej postaci w oddali która nie ma twarzy. Po 5 minutach patrzenia się na siebie znikną. -Do widzenia Panu! Do następnego!- krzyknęłam po chwili. Wiedziałam że on to usłyszy. On wszystko słyszy i widzi. To wynikało z dziwnych kartek które dostałam od jakiejś starszej pani która mi o nim opowiedziała kiedy mnie tu spotkała. Znów założyłam słuchawki włączając muzykę i poszłam dalej. Przy wyjściu z lasu naszła mnie ochota by odwiedzić moją kochaną rodzinkę. Nie spodziewanie znów zaczeły mi się trząść ręce i zaczełam psychopatycznie się uśmiechać. Wspominałam o tym że jestem chora? Byłam tydzień w psychiatryku ale uciekłam ,bo nie dało się tam wytrzymać. Zatrzymałam się by spróbować się uspokoić ale coś kazało mi pójść do domu i zrobić coś czego nigdy bym nie zrobiła. Nogi i ręce mnie się nie słuchały więc szłam w strone domu który znajdował się pod Serockiem. Może kojarzycie tą miejscować. Powiat Legionowski? Przy centrum? Ktoś kojarzy? Nie ważne... Przez całą drogę towarzyszył mi ból głowy ale się do tego przyzwyczajiłam bo przez kilka miesięcy miałam mocne migreny nasilające się po każdym spotkaniu z NIM. Po godzinnym spacerze doszłam i otworzyłam drzwi z buta. Wejście smoka , normalne. Nikogo w domu nie zastałam więc poczekam sobie. Weszłam do kuchni po 2 największe noże i usadowiłam się na kanapie w pokoju. O 19:55 wreście łaskawie weszli do domu moji rodzice. Ciepło ich przywitałam przeklinając ich imiona. Nauczyłam się zaklęć jakiś czas temu od miejscowej "wiedźmy". Zaczeli mnie wyzywać i krzyczeć na mnie ale jakoś tego nie słuchałam. Zrelaksowana wstałam i zamachnełam się na matkę podrzynając jej gardło. Kątem oka widziałam JEGO za oknem. Po chwili zaczełam siłować się z ojcem który nigdy nie ingerował w moje dobro. Po 2 minutach siłowania się dźnełam go w brzuch po czym z opentańczym śmiechem zaczełam malować ich inicjały , ich własną krwią. Nagle okno wybił jakiś nie znajomy mi chłopak który miał brązowe włosy google i chuste na twarzy. -Witaj w rodzinie , Kaira-wyszeptawszy czym poczułam tępy ból w karku. Padłam nieprzytomna. Ostatnie co widzałam to Pan Slenderman razem z dwójka innych chłopaków.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W telewizji znów mówią o okrutnych zabójstwach w pobliżu Warszawy. -Mamusiu , boje się tej pani-rozpłakana , mała dziewczynka zaczeła się tulić do swojej mamy. -Spokojnie , jesteśmy bezpieczne- zaczeła uspokajać swoją córeczkę kucając przy niej i ją tuląc. Po chwili padła martwa na swoją córkę. -Dobranoc- Uśmiechneła się pod chustą zabójczyni po czym brutalnie zadźgała małą dziewczynkę. -Nawet na dzieciach trzeba dokonać zemsty...- to zawsze było słyszalne kiedy zabijała. Nikt nie wie gdzie teraz się znajduje. Słuch po niej zanikł. Czy żyje? Czy nadal zabija? Może już za kratami siedzi? Wie t tylko Ona i jej Szef-Slenderman. Może On nie istnieje i to wszystko to tylko legenda? A może rząd chce wszystko zatuszować , by nie straszyć obywateli? Jak myślisz? Wierzysz w to? Czy nie? To wszystko zależy od Ciebie...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki