FANDOM


Pierwsze doniesienie o zabójstwie pojawiło się 13 października ówczesnego roku. Jesienne popołudnie okazało się być zgubne dla Samueala. Niewysoki brunet wybrał się na spacer do pobliskiego lasu, gdzie spojrzał prosto w oczy śmierci. Zbrodnia dokonana w godzinach popołudniowych wzbudziła publiczne zainteresowanie; dotąd spokojna zlepka pobliskich dzielnic była wolna od jakichkolwiek przestępstw.

Chłopak o imieniu Nahew Kobolcock wybrał się na wycieczkę wraz z resztą klasy na początek poprzedniego miesiąca. Pietnastolatek charakteryzował się swoimi bujnymi ciemnobrązowymi włosami i błękitnymi oczami. Lubił malować, a najbardziej interesowało go rysowanie obrazów przepełnionych bólem, przez co miał mało czerwonej farby. Kochał także fantastykę i właśnie z tego powodu stworzył siebie w odmienionej wersji. Najbardziej lubił wampiry, gobliny, a także mrocznych satyrów. Często przeplatał tą tematykę z gorem, nadając swojej twórczości jeszcze większej tajemniczości. Nahew był często wyśmiewany ze względu na swoje odmienne zachowanie i orientacje. Nazywali go zoofilem, a także pedałem. Nahew nie ma ojca. Wychowywała go matka; silna kobieta, która radziła sobie ze wszystkimi problemami oraz jego brat, który często zabawiał się z nim lub z matką pod osłoną nocy.
Pietnastolatek wtedy płakał i prosił o spokój, ale po jakimś czasie nauczył się przy tym zasypiać aby się tym nie przejmować. Nahew pokochał nawet brata i go oświadczył, ale Cool wtedy uciekał.
Ale dość o samym Nahewie i jego rodzinie. Gdzie się wybrali z klasą, do grabarza zobaczyć trupy. Nahew się bał, bo koledzy zamknęli go w trumnie. Chłopak długo nie mógł wyjść, bo dusił się tam. W końcu go wypuścili, ale pani mu nie uwierzyła i kazała mu nie nie zmyślać.
Niebieskooki chodził wokół grobów i pomyślał, że jak umrze to woli się spalić na proch i był. Wtedy zaczepiła go dwójka klasowych łobuzów. Jeden z nich nazywał sie Lasso a drugi Ossal - diabelskie trio. Powiedzieli mu, że zapłacili jego bratowi w zamian za jego dziewictwo, ale Nahew powiedział, że nie da się tak £atwo. Kiedy trzeci zaatakował go od tyłu on wybił miotłą zęby pierwszemu, Lasowi. Lasso chwycił za trzon miotly i zaczął posuwać Nahewa szczotką aż był brudny w sosie z kremacji. Niebieskooki nic nie widział, ale gładko odepchnął od siebie typa. Ossal zaczął uciekać, ale miotła pietnastolatka i tak go dosięgła; wbił mu ją w usta, wywołując u grubasa wybuchy wymiotne. Trzeci rzucił nim o ziemie, ale Nahew szybko kopnął go w czuły punkt i uciekł do reszty klasy.
***
Mama wróciła z wywiadówki.
- Nahew synu masz bardzo słabe oceny z wycieczki za co to? - Zapytała pierworodnego zatroskana matka. - Hmm?
- Mamo bo ja wtedy pobiłem chłopaków bo chcieli mi zrobić krzywdę! - poskarżył się nastolatek, pokazując pozaciągane ręce.
- Tak nie wolno. Mogło sie im cos stać! Lasso stracił pięć zębów i musze zapłacić za sztuczną szczęke dla niego. Szlaban na rysowanie! Krzyknęłam wychodząc.
Nahew płakał długo w poduszkę, ponieważ był bardzo wrażliwy i bolało go to, że matka go nie rozumie. - boże. Zeslij mi przyjaciela! Jakiegokolwiek! Każdy będzie idealny...
Po chwili do jego uszu dotarł cichy, niewyraźny bulgot. Przestał szlochać. Szukał wzrokiem powodu owego dźwięku. Pojawił się obok niego dziwny stwór, o całkowicie białej skórze, łysym i nagim ciele. Grzbiet dziwoląga był wygięty w pare dziwnych łuków, a sama istota czołgała się nieporadnie. Z oczu bestii ciekła czarna maź, tak jak i z ust i paru innych szczelin na ciele. Na pysku stwora pojawił się nieludzki uśmiech, a z nich wystawały trzy rzędy doskonale ostrych zębów, chowających się w dowolny sposób. Potwór kiwał głową na boki, mrużąc oczy co piec sekund.
Stworzenie przybliżyło sie jeszcze bardziej, otwierając gębe. Nahew poczuł wielką chęć by co$ tam włożyć ale powstrzymał się. Obserwowali się w ciszy, aż w końcu straszydło wskoczyło na jego łózku i zasnęło, lepiąc pościel czarną substancją, która pachniała niczym lukier.
***
Rozumieli się bez słowa. Jawer, bo tak nazywał się stwór nauczył chłopaka władać orężem sztuki Rewaj-waj. Nahew nie bał się już Lassa i szybko wszystkich powstrzymywał przed robieniem krzywdy komuś. JJawer pokazał mu, że ludzkie mięso jest dobre i że dobrze wpływa na rozwijający się organizm. W zamian za to Nahew zgodził się wydać na świat potomków potwora. Pare razy się całowali ale czarna maź i ostre kły utrudniały to, szczególnie że gęsta ślina kapała mu na ubrania i go sklejała.
Nahew obiecał Jawerowi, że niedługo będą sami. Stwór czekał w pokoju kiedy Nahew zakradł się do śpiącej rodziny i po cichu ich zabił.
Kiedy matka sie obudził aazapytała co robi; on tylko odpowiedział: szlaban na życie. Przebił jej głowe nożem kuchennym, brudząc nieco łóżko, a następnie poobcinał kończyny kobiety i je posegregował. Stwór tymczasem zajął się jego bratem, wyrywając żywcem z niego kawały mięsa. Czarna maź neutralizowała częściowo krwotok przez co ofiara długo wyła z bólu. Kiedy dziura w brzuchu była wystarczająco duża, Nahew urodził na niej a małe pasożyty zjadły reszte.
Później razem pożywili się mięsem matki, rozmawiając o różnych głupotam. Jawer pomógł mu zmienic wygląd; Nahew wylał na swoje oczy jego ulubione kolory czerwony czarny i zielony, tworząc na nich dzieło artystyczne. Potem obciąl sobie małe palce u dłoni, a przedramienia owinął bandażem. Wyglądał jak chodzące dzieło artystyczne! Brakowało mu tylko jednego, włożył sobie do ust jedno z dzieci Jawera, które wygryzło sobie droge na zewnątrz przez policzek.
Jutro Nahew zemści się na wszystkich, którzy mu nie wierzyli i da im SZLABAN NA ŻYCIE.

ODE MNIEEdytuj

No ludzie, to było ciężkie...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki