FANDOM


Wszystko zaczeło się od tego,że zgubiłem mój cartridge który miał wersję Fire Red.Na szczęście Gameboya Colora nie zgubiłem. Tylko wciąż po zagraniu w tą wersję pokemon,Pokemon Story People, zastanawiałem się gdzie jest zgubiony cartridge.Postanowiłem się przejść do sklepu z grami wideo oraz z grami na Gameboya i wykupić jakąś grę bo przez internet nie mogłem. Zobaczyłem nagle w dziale ,,Gry na Gameboya" grę o nazwie Pokemon Story People.Dziwna nazwa ale kupiłem tą grę bo była najtańsza i w szczególności chciałem spróbować innej od oryginału wersji. Po wyjściu z sklepu i po powrocie do domu szybko zjadłem obiad i zacząłem grę. Po intrze wiedziałem że to trzecia generacja,lecz muzyka jak w drugiej generacji.To jeszcze nie koniec.Pokemon który stał obok trenera był pokemonem z Hoenn co mnie zdziwiło po przecież obok trenera stał Charizard. Przycisnąłem przycisk A i okazało się że nic się nie stało.Znowu przycisnąłem i nic,i tak z 3 razy.Po 5 razie coś się stało.Nie było nowej gry,tylko ,,kontynuuj" i ,,opcje".Wszedłem w opcje i zrobiłem tak,żeby napisy były szybkie,zmieniłem też okienko rozmowy i wyszedłem z opcji i nacisnąłem ,,kontynuuj".Najpierw sprawdziłem na pokemony trenera który miał na imię Emerald. Nie miał żadnego pokemona.Potem kartę trenerą i tam było coś dziwnego.Czas gry wynosił -1 godzin i -59 minut.Nie zainteresowało mnie to i ruszyłem w stronę wyjścia z mojego pokoju i wyszedłem na jakiś teren.Zamiast dwóch domków i laboratorium, było 5 namiotów a na lewo od mojego namiotu były schody z lodu i otaczające je kamienie lodowe.Nie wiedziałem gdzie jest laboratorium wśród tych namiotów.Wszedłem w pierwszego i tam mieszkał mój rywal.Do drugiego,trzeciego i czwartego nie mogłem wejść.W piątym było laboratorium i tam był Profesor Oak. To co mnie zdziwiło powiedział:

Profesor Oak: Wyjdź mi stąd dzieciaku!

Emerald: Ja to tylko...

Profesor Oak: Nie ważne,wyjdź mi stąd,liczę do pięciu!

Profesor Oak nigdy się tak nie zachowywał.Co go opętało?Nie wiadomo.Kiedy chciałem pójść w tamte schody na lewo od mojego namiotu zatrzymał mnie pewien człowiek.Miał na imię Orange.Z nieznanych przyczyn dał mi Bulbasaura i sam odszedł mówiąc żebym nie wchodził w te schody.Posłuchałem go,bo i tak tam nie mogłem wejść bo nie miałem Waterfalla. Poszedłem na północ i gdy wychodziłem,domyśliłem się że wychodziłem z Pallet Town.Pewnie jeszcze nie zbudowali domków w tym mieście.Trenowałem Bulbasaura aż do 16 poziomu i wtedy była kolejna rzecz która bardziej mnie zdziwiła.A mianowicie Bulbasaur nie ewoluował.Musieli zmienić w tej wersji poziom ewolucji Bulbasaura. Szybko poszedłem do Viridian City które zostało normalnie zachowane i gdy wszedłem do sklepu było coś,czego się nie spodziewałem.Sprzedawca leżał na ziemi a obok sprzedawcy był policjant.

Policjant:Sprzedawcę postrzelili i sprawcy uciekli

Emerald:A jacy to sprawcy?

Policjant:Sam nie wiem,ale uciekli na północ

Emerald:Odszukam ich

Odszukam ich?Mam nadzieje że to nie jakaś obowiązkowa misja bo mam własne problemy, na przykład brak ewolucji Bulbasaura i dziwne Pallet Town.Wyszedłem ze sklepu i ruszyłem na zachód od Viridian City.Tam droga była zamknięta i się bardzo zdziwiłem, ponieważ nigdy ta droga nie była zamknięta.Skoro droga była zamknięta to ruszyłem na północ,bo tam miałem w końcu pójść.Zobaczyłem trzech ludzi którzy byli z Zespołu R.Robili coś ale nie wiem co,lecz kiedy mnie zauważyli to uciekli zostawiając za sobą Pokeballa.Podniosłem tego Pokeballa i kiedy się otworzył,wyskoczyły mikstury dla Pokemonów i jeden Master Ball.Kiedy to dostałem,ktoś w grze powiedział te słowa:

???:Nie podnoś tego!

Emerald:Czego mam nie podnosić?

???:Tego Pokeballa

Emerald:Pan mnie za późno ostrzegł,już podniosłem

???:To niech coś złego ci się stanie.Do widzenia!

Te słowa nigdy nie były wypowiedziane przez postać w grze Pokemon.Troche mnie przeraziły te słowa.Coś złego ma mi się stać,ale co?Postanowiłem grać dalej i ruszyłem w stronę Viridian Forest.Kiedy wszedłem do Viridian Forest,ludzie którzy uciekli,postanowili według dialogu,iść do Celadon City.Teraz gra mnie wkurzała ponieważ nie można było przyspieszyć i musiałem grać z chyba 142 godzin.Ponieważ miałem tylko jednego pokemona,postanowiłem jakiegoś złapać, ponieważ miałem Master Balla.Wszedłem w trawę i gra się zawiesiła.No to fajnie-pomyslałem.Gra się zawiesiła więc do czasu aż się odwiesi,postanowiłem coś zjeść i obejrzeć telewizję,oczywiście nie w grze.Kiedy robiłem sobie trzecią kanapkę z pasztetem przez parę sekund rozległ się jakiś głośny pisk i później dzwięk spotkania dzikiego pokemona w trawie.Szybko pobiegłem do pokoju z kanapką i widziałem jakiegoś dziwnego pokemona podobnego do Rayquazy.W okienku walki była tylko jedna opcja ,,Atak".Przycisnąłem przycisk A i Bulbasaur miał tylko jeden atak ,,amaM???".Co to za atak,tego nie wiem?Postanowiłem jednak użyć tego ataku i Gameboy Color nagle się zamknął.Bardzo mocno się zamknął,tak mocno że spadłem z kanapką.Na szczęście nic mi się nie stało,tylko kanapce coś.Otarłem kanapkę i widziałem że pozostały ślad pasztetu przedstawiał napis ,,Mówiłem".Rzuciłem kanapką o ścianę i postanowiłem otworzyć Gameboya Color.Na nie szczęście znalazłem się na szczycie Mt. Silver i tam był Articuno.Niestety Articuno był zniekształcony a jego skrzydło zostało połamane.Sam ekran co chwila pokazywał mi jakieś straszne pokemony które były bardziej zniekształcone i poniszczone od Articuna.Kiedy była przerwa od pokazywania mi tych strasznych pokemonów, ekran bujał się w lewo i w prawo oraz w górę i w dół.Pomimo tego próbowałem uciec na południe i tam pokazał mi się jeszcze bardziej zniekształcony i poniszczony Zapdos.Więc przycisnąłem przycisk Start i wszedłem w pokemony.Był tam Bulbasaur z poziomem ??? i pokemon daeDuoY z poziomem -100.Kiedy wyszedłem z przeglądu pokemonów zobaczyłem 14 ludzi.Każdy z nich mówił:Skończysz swoje życie,Emerald.I tak 13 ludzi tak mówiło.Podszedłem do 14 człowieka o imieniu Ruby i ten człowiek powiedział:Emerald,nasz ukochany trener.Po tych słowach przeteleportowało mnie do lidera Brocka.Ucieszyłem się pomimo tego,co się stało na Mt. Silver,ponieważ nie musiałem walczyć z 5 trenerami i z tymi robakami.Lecz kiedy podszedłem do Brocka,on mi powiedział:Kim ty jesteś?To ty,ojcze?

Emerald:Ja nie jestem ojcem

Brock:A!

Brock się przeraził i uciekł z sali,i znowu mnie przeteleportowało do Mt. Silver.Tym razem ekran był odwrócony i zniekształcony, a sam Emerald był popsuty tak, że była tylko jedna pikselka poprawna.Ruby podszedł do mnie i powiedział

Ruby:Gdyby nie do,że podszedłeś do Brocka w czasie depresji,to byś grał dalej!

Emerald:Nie wiedziałem

Ruby:Idz,szatanie,mój wujek miał racje w sprawie że to TY postrzeliłeś sprzedawcę w Viridian City

Emerald:Ale ja...

Ruby:Idz mi stąd,nie chce cię znać

Ja nie postrzeliłem sprzedawcy w Viridian City,przecież byłem w trawie na Route 1,ale widziałem trzy pikseli szare w ręce Emeralda,ale to chyba nie była broń.Postanowiłem jednak ruszyć na południe lecz zatrzymał mnie policjant,z którym rozmawiałem w Viridian City.Powiedział do mnie to,co mnie przestraszyło

Policjant:daeD yerV

Przestraszyły mnie te słowa z przyczyny takich,że policjant był zniekształcony.Po tych słowach przeteleportowało mnie do Pallet Town i wyskoczyły te słowa

,,3 lata później"

Pallet Town wyglądało jak po końcu świata i było bardzo zniekształcone.Tylko Emerald i jakiś człowieczek byli cali,no może nie do końca.Kiedy odkryłem że moge się Emeraldem ruszać znowu,postanowiłem ruszyć na schody ale najpierw,sprawdziłem pokemony.Było tam sześc nagrobków.Każdy nagrobek miał imie pokemona i poziom -???.Nawet mój Bulbasaur był nagrobkiem ale miał poziom -PleaseHelp!.Teraz prawie dostałem zawału kiedy zobaczyłem Bulbasaura.Był jakims screamerem ale pikselowym.Jak już wcześniej mówiłem,postanowiłem ruszyć na schody po zobaczeniu moich pokemonów.Myślałem po długim chodzeniu że to musi być pułapka na samym szczycie.Po 3 minutach w końcu dotarłem na szczyt,nie Mt. Silver,lecz Mt. Dead.Poszedłem na zachód i tam zobaczyłem człowieka.Nazywał się Sapphire.Kiedy powiedział coś,Gameboy Color znowu zamknął się.Tym razem mocniej niż trzęsienie ziemi 1 w skali Richtera.Postanowiłem tym razem jednak nie otwierać Gameboya Color ponieważ miałem już dość tej gry.Poszedłem zrobić sobie kanapki z pasztetem który na szczęście został i po zjedzeniu,otworzyłem Gameboya Color.Sapphire i Emerald dalej tam byli,lecz tym razem z zpikselowanym obrazem.Nie widziałem nic ale chyba Brock podszedł do Emeralda i użył Geoduda.Po wybraniu swoich Pokemonów,obraz stał się normalny.Nagrobek kontra Geodude,oczywiste było kto wygra!Kiedy użyłem Tackle,Geodude użył na mnie dziwnego ataku,czyli Dead.Pokazał mi się napis ,,Nagrobki umarły swoje drugie życie".Postanowiłem w końcu zakończyć grę ale wtedy pokazał mi się zmarły Emerald i napis ,,KONIEC".Po tym przeżyciu postanowiłem poszukać cartridgea Fire Red jak było napisane na początku

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki