FANDOM


Eric miał 15 lat.
Uczył się średnio i zawsze miał wybujałą wyobraźnię.
Dzisiaj, jak zwykle po odrobieniu pracy domowej, zasiadł przed komputerem.
Oglądał filmy, grał... Słowem wszystko, co robi każdy w internecie.
Lubiał też creepypasty. Postanowił wejść na jedną z nich.
Opowiadała o ludziach-cieniach.
Zaciekawiła go. Postanowił czytać dalej.
Nim przeczytał całą usłyszał jakiś głos...
- Czytasz fajną creepypastę.
-Kto to powiedział?!
Odwrócił się gwałtownie, ale nikogo nie zobaczył.
- Z kim rozmawiasz kochanie? - Zapytała go mama.
- Z... N...Nikim... - Powiedział Eric, jeszcze trzęsły mu się ręce.
Pomyślał, że pewnie to znowu jego wyobraźnia.
Naczytał się za dużo creepypast, a jest już późno. Pomyślał, że powinien położyć się spać, bo wyobraźnia płata mu figle.
Wtem zobaczył jakby cień szybko przemykający po ścianie.
Odwrócił się, ale cień znikł.
- Co to było?! - Pomyślał zaniepokojony.
Kiedy już po dłuższym czasie doszedł do siebie, zapomniał o wszystkim i poszedł spać.
Nazajutrz, kiedy szedł do szkoły, ciągle wydawało mu się, że widzi cienistą postać.

Urf.jpg

Zjawa


Próbował to ignorować.
Postać dała mu ku jego uciesze spokój do końca lekcji.
Po szkole postanowił powiedzieć o tym kumplom, ale go wyśmiali.
- Hahahaha! Może rzeczywiście twoja wyobraźnia ożyła, co?
- Nie wiem, co bierzesz, ale następnym razem weź pół!
Chłopiec już nie wiedział, co o tym myśleć...
Kiedy jego rówieśnicy skończyli się naśmiewać, postanowili dziś spotkać się na boisku, żeby zagrać w piłkę. Zaprosili też Erica.
- Tylko przyjdź, punktualnie o 17:00. Możesz też zaprosić swojego ,,cienistego przyjaciela". Hahahaha!
Eric nic nie powiedział, ale przyszedł po odrobieniu lekcji, bo nie miał co robić w domu.
Jednak na boisku nikogo nie zastał...
- No jasne... Wyśmiali mnie. Zaprosili, a sami nie przyszli. - Pomyślał.
Postanowił ich poszukać, może się ukryli. Pomyślał, że może go obserwują, żeby sprawdzić czy ,,nadal świruje".
Nagle zza krzaków wystawał jakiś but.
- Ha! Mam was! Myśleliście, że dam się nabra... - Nie dokończył.
Gdyż zobaczył ciało martwego Mike'a. Miał rany szarpane, jak gdyby po pazurach, a na szyi znaki jakby duszenia.
Obok niego była kartka.
,,UWIERZ WYOBRAŹNI... TO JEST PRAWDZIWE"
Eric wystraszył się nie na żarty. Ręce mu się trzęsły.
- Boże... Co się dzieje?
Zaczął biec, uciekał stąd jak najdalej. Zdawało mu się, że znowu widzi tą postać, tylko tym razem była materialna. Była cała czarna z białymi, świecącymi oczami.
Z pleców wystawały jej macki. Miała ogromne pazury.
Biegł jeszcze szybciej. Biegł, aż poczuł kłucie w płucach.
- Ode mnie nie da się uciec. - Usłyszał zza pleców.
Chłopiec z wyczerpania upadł i zemdlał.
...

Shadow.jpg

Shadow


Obudził się w swoim domu. Ku jego zdziwieniu nikogo nie było... Rozejrzał się po domu.
Zapłakał, gdy ujrzał ten widok. Jego rodzice leżeli martwi. Wszyscy tak samo zabici. Poprzez podcięcie gardła, lub ran szarpanych.
- Nieeeeeeeee!
Zadzwonił po policję i pogotowie.
Szybko przyjechali na miejsce. Niestety, lekarz stwierdził zgon ojca. Matka ledwo żyła.
Policjanci szybko sprawdzili odciski, ale o dziwo nic nie znaleźli.
,,Tak jakby zrobiła to zjawa. Nie ma nawet odcisku butów", powiedział policjant.
- Zajmiemy się tą sprawą. To bardzo podejrzane...


Chłopak nie wiedział, co ze sobą począć.
Po jakimś czasie, dzień potem wybrał się na spacer wieczorem, żeby odetchnąć świeżym, chłodnym powietrzem.
Zapadał zmrok. Nagle usłyszał jakieś dźwięki dochodzące z gąszczu krzewów i drzew.
- N...Nie! Spadaj! JESTEŚ TYLKO MOJĄ WYOBRAŹNIĄ! - Wykrzyczał w stronę ciemności.
Tam nic się nie kryje... NIC SIĘ NIE KRYJE... - Powtarzał sobie, próbując zapomnieć o cieniach.
- Nigdy nie wiesz, co kryje się w ciemności...
- K... Kto to powiedział?! KIM JESTEŚ?! - Wciąż krzyczał nerwowo w stronę ciemności.
- Jestem Shadow... - Powiedziała postać wyłaniająca się w ciemności. Teraz już widział ją dokładnie. Był to chłopak w szarej bluzie z kapturem i czarnymi spodniami.
Miał ciemne, rozwiane, dość długie włosy oraz puste oczy bez źrenic, które zdawały się świecić w ciemności, jak oczy kota.- Czego chcesz ode mnie?! -Spytał Eric.
Shadow wysunął z rękawów swoje błyszczące, metalowe pazury, uśmiechnął się psychopatycznie i powiedział:
- Dopełnienia zemsty...
Po czym rzucił się na chłopca.
Jego ciała wciąż nie znaleziono.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki