FANDOM


Budzik zadzwonił o godzinie 7.00 wyrywając mnie ze snu. Otworzyłem i przetarłem oczy. 'I tak zaczyna się kolejny nudny dzień' pomyślałem. Westchnąłem i wstałem udając się do toalety. Po załatwieniu podstawowych potrzeb wziąłem szybki, zimny prysznic, umyłem zęby i ubrałem się. Spróbowałem się zmusić do uśmiechu, ale nie udało mi się. Potem wziąłem plecak i zszedłem na dół do kuchni, z chęcią przygotowania sobie jedzenia.

Ojciec wychodził do pracy o godzinie 6.00 rano, a matka będąc ciężko chora, leżała w łóżku. Zjadłem więc śniadanie w samotności. Po wszystkim wyszedłem z domu ruszając do szkoły. Na dworze było pochmurnie i chłodno. Z kominów domów unosił się czarny dym, którego zapach mieszał się ze smrodem spalin. W takich chwilach żałowałem, że nie żyłem na wsi. Tam nawet zimne i deszczowe dni są piękne. Droga do szkoły nie była zbyt długa. Po 10 minutach szybkiego marszu dotarłem do celu. Szybko przebrałem się w szatni i udałem się do klasy na lekcję matematyki. Usiadłem na końcu przy oknie. Siedziałem sam. Nie żeby mi to jakoś przeszkadzało. Byłem introwertykiem i nie miałem jakieś potrzeby posiadania masy znajomych jak większość. Matematyczka omówiła nowy temat po czym kazała rozwiązywać zadania. Szybko się z nimi uporałem i przez resztę lekcji patrzyłem się przez okno czekając na dzwonek. Można powiedzieć, że kolejne lekcje przebiegały podobnie. Gdy już wychodziłem ze szkoły zobaczyłem ciekawą scenę. Pewna dziewczyna o imieniu Monika została zatrzymana przez jej dwie prześladowczynie. Nie była zbyt lubiana przez innych. Podobnie zresztą jak ja ale mnie bali się zaczepiać. Po tym jak pobiłem tego mięśniaka starszego o rok, nikt nawet nie próbował mi wchodzić w drogę. Czasami... zachowuję się dziwnie, ale chyba każdemu czasami brakuje cierpliwości do tych... Idiotów? Tak, to dobre słowo. Wracając do prześladowanej dziewczyny, dręczycielki wyrwały jej plecak. Gdy ta próbowała go odzyskać jedna z nich przytrzymała ją, natomiast druga wysypała zawartość tornistra na ziemie. Obie zaczęły się śmiać a Monika płakać. Odszedłem z miejsca zdarzeń. Nie obchodziły mnie problemy innych. "Ludzie słabi są niszczeni i krzywdzeni", powtórzyłem sobie w głowie swoje motto. Wróciłem do domu zmęczony szkołą. Od razu po przebraniu stroju zabrałem się do odrabiania pracy domowej. Gdy już odrobiłem lekcję. Postanowiłem poczytać książkę, a dokładniej Mitologie Cthulhu. Gdy znudziło mi się czytanie postanowiłem udać się na spacer.

'Nuda!' pomyślałem idąc w stronę pobliskiej puszczy. Każdy dzień wyglądał prawie tak samo. Ta rutyna mnie wykańczała. Doszedłem do wniosku, że trzeba było coś z tym zrobić, ale nie wiedziałem co. Rozmyślając nawet nie zauważyłem, że doszedłem do celu mojej podróży. Las był dość duży jak na polskie warunki. Krążyły plotki, że widziano tu dziwną postać bez twarzy i w garniturze. Opis pasował do legendarnej postaci zwanej Slendermanem. Byłem jednak sceptycznie nastawiony do tego wszystkiego. Starałem się być realistą. Często się tędy przechadzałem i żadnej tajemniczej istoty nie widziałem. Po za tym nie chciało mi się wierzyć, że ta miejska legenda jest prawdziwa. Nie była to jednak jedyna straszna historia dotycząca tego miejsca. Ponoć był tu stary szpital psychiatryczny, opuszczony jeszcze kiedy panowała w Polsce komuna. Plotki głosiły, że był nawiedzony. Długo szukałem tego miejsca i o dziwo znalazłem go. Duchów tam niestety nie zastałem. Jednak pomimo braku istot paranormalnych i tak można było znaleźć sporo ciekawych rzeczy. Szedłem tak przez jakiś czas przed siebie zapuszczając się w głąb lasu. Podczas tej przechadzki, poczułem się obserwowany. Zignorowałem to. Z czasem jednak zacząłem słyszeć szelesty. Stanąłem w miejscu i zacząłem przysłuchiwać się otoczeniu. Mogło to być jakieś dzikie zwierzę. W tej części puszczy raczej rzadko na takie trafiano ale zawsze zdarzały się wyjątki. Naglę ktoś uderzył mnie w tył głowy. Upadłem na ziemie. Próbowałem się podnieść ale uniemożliwiło mi to, kolejne już uderzenie, na tyle mocne abym stracił przytomność.

Orginał: http://pl.creepypasta.wikia.com/wiki/Tajemnica_lasu_cz.1#WikiaArticleComments

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki