FANDOM


Bawiliśmy się jak zwykle świetnie. Sweet i Jeff popijali wiśniówkę i jedli dżem. Wyjca z Benem robili psikusy Bezokiemu i Nieogarniętej. Snow razem z Tobym pili na czas wiśniówkę z Maskym i Hoodiem. Slender razem z ED i Ozim pilnowali porządku. Serek, Touch, D-Pool i Pedator knuli jakby tu odebrać kocyk Noworocznej, która piła kawę ze Strange. Loki natomiast próbował odpędzić od siebie Jane. Ninie też Loki wpadł w oko. Masky był za to zły na Ninę.

Ja siedziałam na dachu i patrzyłam się na zachód słońca. Myślałam, że Psychopathy to tylko wymysł mojej wyobraźni. Że nie jest prawdziwa jak Captivity i Sanity. Że to nie jest moja osobowość. Nie chciałam, by była prawdziwa. Już ja sama jestem sadystyczna...

Ale Psychopathy jest ode mnie 10 razy straszniejsza. Zabiłaby swoich bliskich z zimną krwią. Mówiłam sobie "Ona nie istnieje, nie ma prawa istnieć. To tylko sen", ale to na nic. Zawsze ilekroć spoglądałam w lustro widziałam Psychopathy, zamiast swojego odbicia. Nie dało się od niej uwolnić. Cały czas śniły mi się z nią koszmary, widziałam ją na każdym kroku, jakby dyszała mi na kark... Uciekałam przed nią cały czas. Dzisiaj ona się do mnie odezwała... Zaczęła przejmować kontrolę nade mną... 

Nie chciałam by to się stało. Opierałam się jej. Walczyłam przez cały czas. Ale ona była silniejsza. Przejęła kontrolę nade mną. Poszła do całego towarzystwa jakby nigdy nic. Ale była jakaś nieobecna, cały czas psychicznie uśmiechająca się dziewczyna. Tajemnicza i małomówna. Od razu wszyscy zauważyli tę zmianę. Ja nie mogłam nic zrobić. Mogłam tylko... Patrzeć.

- Co się stało Ins? - zapytała Sweet.

- Nic... Jest świetnie. Idealnie! - mówiła Psychopathy.

- Ale ja widzę że coś nie tak... - mówiła Wyjca.

- Zmieniłaś się Ins. To widać na pierwszy rzut oka. - powiedział Hoodie.

- Wyglądasz gorzej niż wszystko co złe. - mówił Jeff.

- Może jesteś chora? - pytał z troską Ben.

- Nie... Jestem zdrowa. Absolutnie normalniutka... - mówiła im Psycho...

Wiedziałam że Psycho ma zamiar ich zabić. W końcu udało mi się odzyskać kontrolę nad swoim ciałem. Ale Psycho zrobiła coś nieoczekiwanego... Wręcz niemożliwego. Przyjęła ludzką formę... Wyglądała jak ja, tylko że bardziej makabrycznie. Stanęłam naprzeciwko niej.

- Siostro! - powiedziała psychicznie Psychopathy.

- Nie jestem twoją siostrą... A ty nie istniejesz... - mówiłam.

- Na pewno? Jesteś pewna że nie istnieję? - mówiąc to wykręcała sobie kark. Przerażało mnie to.

- Tak... Ty nie masz prawa być realna... Ty jesteś potworem! Ja w ciebie nie wierzę! Ty nie istniejesz! - mówiłam do niej.

- Uwierz we mnie Ins... Uwierz we mnie! - mówiła tnąc sobie twarz szponami.

Byłam przerażona. Nie wiedziałam co robić. Rzucić się na nią i spróbować walczyć? Ryzykować życie? Zostawić ją w spokoju i prawdopodobnie skazać na śmierć przyjaciół? Wiedziałam co zrobić. Wysunęłam swoje szpony. Podchodziłam do Psychopathy coraz bliżej. Nie chciałam by skrzywdziła moich przyjaciół. Rzuciłam się na nią i okaleczałam ją z zimną krwią, przy tym krzycząc " I co teraz zrobisz?! Hę?! Umrzyj! Ty nie istniejesz! Przechodzisz do historii!". Kiedy już miałam ją wykończyć, spojrzałam na swoich przerażonych przyjaciół. Potem zerknęłam w lustro. Zobaczyłam tym razem swoją twarz, całą okrwawioną. Na moich rękach i szponach była krew. Czułam się wtedy dziwnie. Psychopathy zaczęła się śmiać.

- Hahahaha! Zgodnie z planem! - mówiła.

- Jakim planem? O czym ty mówisz?! - pytałam.

- Teraz już wiesz jak to jest zabijać... Już zaszczepiłam w tobie nieodłączną cząstkę mnie! Już się mnie nie pozbędziesz! - powiedziała i wybuchła głośnym, psychicznym śmiechem.

Nie wytrzymałam. Przebiłam jej głowę szponami. Teraz niby jej już nie ma. Ale dalej ją czuję... Jakby była przy mnie. Jakaś część jej została we mnie... I czeka tylko na pobudkę. Od niej nie da się uwolnić... Ja nie mogę. Boję się o swoich przyjaciół... Boję się że czasami ona mnie opęta... I że ich zabiję... Ja nie chcę... Dalej próbuję uciec z tej pułapki, czekam aż ona zniknie. Ona raz na jakiś czas próbuje przejąć kontrolę nade mną. Powstrzymuję ją, ale to boli. Moje siły słabną. Boje się, że któregoś dnia uda jej się nade mną znowu zawładnąć, a ja będę zbyt słaba by ją powstrzymać... A wtedy moje koszmary się ziszczą...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki